Zwycięstwo Suns

Marcin Gortat zagrał nieco gorzej niż w ostatnich bardzo dobrych meczach, ale wreszcie zwyciężył jego zespół. Polak po raz szósty z rzędu zaliczył double-double (miał 11 punktów i 12 zbiórek), a jego Phoenix Suns wygrali niespodziewanie w Nowym Jorku z Knicks 91:88. Było to ich pierwsze zwycięstwo po pięciu kolejnych porażkach.

Suns udało się wygrać w Nowym Jorku, bo gwiazdy Knicks pudłowały raz za razem, a w końcówce ważne rzuty trafiał rezerwowy Shannon Brown i z linii nie mylił się Steve Nash.

Amar’e Stoudemire rzucił co prawda 23 punkty, ale trafił tylko siedem ze swoich 22 rzutów. Carmelo Anthony spudłował 17 z 22 rzutów, choć w końcówce trafił ważną trójkę i dobił swój niecelny rzut. Mecz zakończył z 12 punktami i 11 zbiórkami.

Brown w czwartej kwarcie rzucił dziewięć ze swoich 14 punktów, w tym trójkę z rogu boiska na 35 sekund przed końcem, która dała koszykarzom z Arizony pięciopunktową zaliczkę (85:80).

Knicks rzucili jeszcze siedem punktów, raz za trzy trafił Carmelo Anthony, raz debiutant Iman Shumpert (20 punktów w meczu), ale Nash pewnie wykonywał rzuty wolne i nie pozwolił rywalom odrobić strat. Niespełna siedem sekund przed końcem Knicks mieli jeszcze szansę doprowadzić do dogrywki, ale rzut Shumperta z ponad dziewięciu metrów przez ręce obrońców przeleciał obok tablicy.

26 punktów i 11 asyst miał Nash, po 14 punktów dorzucili Grant Hill i Brown. Trener Alvin Gentry dokonał dwóch zmian w pierwszej piątce – w miejsce słabo spisującego się Channinga Frye’a wyszedł debiutant Markieff Morris, a Jareda Dudley zastąpił Ronnie Price. Obaj jednak swoją grą nie zachwycili. Morris przez sześć minut zdobył trzy punkty, Price miał dwie zbiórki, asystę i spudłował jeden rzut.

Gortat mimo szóstego double-double z rzędu, zagrał słabiej niż w ostatnich meczach. Polak trafił tylko pięć z 13 rzutów z gry, a na trzy minuty przed końcem, gdy Suns starali się zbudować kilkupunktową przewagę, Gortat dwa razy spudłował z trzech metrów, raz będąc sam na sam z koszem nie złapał piłki po podaniu od Steve’a Nasha.

W sumie w 38 minut zdobył 11 punktów (5/13 z gry, 1/2 z wolnych), miał też 12 zbiórek (wszystkie w obronie), po dwie asysty, przechwyty i bloki, ale też faul i pięć strat.

W drugiej kwarcie środkowy Phoenix Suns został ukarany przewinieniem technicznym za dyskusję z arbitrem – Polak uważał, że chwilę wcześniej był faulowany przy rzucie przez Tysona Chandlera, sędzia nie zareagował. Sfrustrowany Gortat wracając pod własny kosz głośno skomentował brak reakcji, za co został ukarany. To drugie w karierze Gortata przewinienie techniczne, poprzednie dostał w sezonie 2010/2011 jeszcze jako zawodnik Orlando Magic.

Suns przerwali passę pięciu kolejnych porażek i z bilansem 5-9 awansowali na 12. miejsce na zachodzie. Mecz z Knicks był ich trzecim wyjazdowym z rzędu, wcześniej przegrali w San Antonio i Chicago. W piątek zmierzą się z Boston Celtics, którzy wygrali zaledwie pięć z pierwszych 13 meczów.

Dla Knicks była to czwarta porażka z rzędu, zespół spadł na ósme miejsce na wschodzie (bilans 6-8). W piątek zagrają u siebie z Milwaukee Bucks.

Źródło: Sport.pl

Comments are closed.